W czwartkowy wieczór, chwilę po godzinie 20:00, policjanci patrolujący ulice Kisielic zwrócili uwagę na volkswagena zaparkowanego w niedozwolonym miejscu, mniej niż 10 metrów od przejścia dla pieszych. Zaintrygowani, postanowili przyjrzeć się bliżej sytuacji i podjęli interwencję. Po podejściu do pojazdu i wylegitymowaniu kierowcy, funkcjonariusze przystąpili do standardowej procedury kontroli tożsamości oraz sprawdzenia stanu trzeźwości mężczyzny. To, co wydarzyło się później, zaskoczyło wszystkich obecnych.
Nieoczekiwane odkrycie podczas kontroli
Gdy młody mężczyzna, mający zaledwie 21 lat, wysiadał z samochodu, do nozdrzy policjantów dotarł charakterystyczny zapach marihuany. Natychmiastowa reakcja funkcjonariuszy doprowadziła do przeszukania kierowcy, podczas którego znaleziono przy nim woreczek strunowy z podejrzanym suszem. Badanie potwierdziło, że była to marihuana. W związku z tym, zdecydowano o pobraniu krwi do dalszej analizy oraz zatrzymaniu prawa jazdy młodego kierowcy.
Powaga sytuacji i możliwe konsekwencje prawne
Warto przypomnieć, że prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu lub narkotyków to poważne przestępstwo. Prawo przewiduje karę do 3 lat pozbawienia wolności dla osób, które dopuściły się takiego czynu. Dodatkowo, sądy często wydają zakaz prowadzenia pojazdów, który może obowiązywać przez okres od 3 do nawet 15 lat. To jednak nie koniec potencjalnych sankcji, które mogą spotkać nieodpowiedzialnych kierowców.
Finansowe skutki nieodpowiedzialnego zachowania
Karę pozbawienia wolności i zakaz prowadzenia pojazdów uzupełniają dotkliwe konsekwencje finansowe. Osoby prowadzące pod wpływem substancji odurzających muszą liczyć się z obowiązkową karą pieniężną. Jeśli to pierwsze takie przewinienie, sąd nakłada na kierowcę świadczenie pieniężne nie mniejsze niż 5 tysięcy złotych. W przypadku recydywy, kwota ta wzrasta do co najmniej 10 tysięcy złotych, co stanowi dotkliwą sankcję dla portfela nieodpowiedzialnego kierowcy.
Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Iławie
